Home / AKTUALNE WYDANIE / Z prac legislacyjnych…

Z prac legislacyjnych…

Aktualnie trwają prace nad kilkoma projektami legislacyjnymi, które powinny wzbudzić zainteresowanie samorządu adwokackiego i jego członków. Pokrótce przedstawię te z nich, które uważam za najważniejsze.

Kodeks postępowania cywilnego

W dniu 25 maja 2018 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano rządowy projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Celem projektu zasadniczo jest ochrona informacji niejawnych, ale niejako przy okazji projektodawca postanowił „pomajstrować” przy tajemnicy zawodowej i wprowadzić taki oto przepis:
Art. 2611 k.p.c.:

§ 1. Osoby obowiązane do zachowania w tajemnicy informacji niejawnych o klauzuli tajności „zastrzeżone” lub tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji mogą odmówić zeznań co do okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, chyba że sąd zwolni te osoby od obowiązku zachowania tajemnicy, jeżeli ustawy szczególne nie stanowią
inaczej.

§ 2. Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy adwokackiej, radcy prawnego, doradcy podatkowego, lekarskiej, dziennikarskiej lub statystycznej mogą być przesłuchiwane co do faktów objętych tą tajemnicą tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego dowodu. Do osób zobowiązanych do zachowania w tajemnicy okoliczności sprawy, o których powzięły wiadomości ze względu na wykonywane czynności notarialne stosuje się art. 18 § 3 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie (Dz. U. z 2017 r. poz. 2291 oraz z 2018 r. poz. 398).

§ 3. Zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie
powyższych danych.

§ 4. W wypadkach przewidzianych w § 1, 2 i 3 sąd przesłuchuje taką osobę na posiedzeniu przy drzwiach zamkniętych. Nie dotyczy to wypadku, gdy zwolnienie z tajemnicy nastąpiło na podstawie art. 40 ust. 2 pkt 4, art. 40 ust. 3 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2018 r. poz. 617 i 650), art. 14 ust. 2 pkt 3 lub art. 14 ust. 3 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2017 r. poz. 1318 i 1524), w przewidzianym przez te ustawy zakresie i przy braku wskazanego w nich sprzeciwu.

§ 5. Jeżeli zwolnienie z tajemnicy nastąpiło na podstawie i na zasadach, o których mowa w § 4 zdanie drugie, okoliczności objęte tajemnicą, które zostały ujawnione na rozprawie z wyłączeniem jawności, mogą być rozpowszechniane publicznie przez osobę, której zgoda była wymagana do zwolnienia z tej tajemnicy.

Jak widać, mamy do czynienia z kalką z postępowania karnego. Trudno się doszukać jakiegokolwiek argumentu, który przemawiałby za zwolnieniem adwokata z tajemnicy zawodowej w postępowaniu cywilnym. Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że postępowania karne i cywilne służą różnym celom. Przenoszenie rozwiązań prawnokarnych do postępowania cywilnego w sposób nieuzasadniony i nieproporcjonalny godzi w jeden z fundamentów wykonywania naszego zawodu.

Ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej

Projekt jest obecnie na etapie prac komisji sejmowej jako projekt poselski (autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej). Do projektu wprowadzane są poprawki, których autora nie sposób wskazać. Przedstawię teraz najważniejsze, a zarazem najniebezpieczniejsze zmiany z punktu widzenia zawodu adwokata:

Wersja pierwotna zakładała, że nieodpłatna pomoc prawna będzie przysługiwała każdemu obywatelowi, a nie, jak dotąd, wybranym kategoriom obywateli. Nie muszę nikomu tłumaczyć, jaki wpływ miałoby to na, i tak już niewydolny, rynek odpłatnych porad prawnych, choć autor projektu naiwnie (?) twierdzi, że projekt nie będzie miał żadnych skutków ekonomicznych. W pracach komisji nieco zmodyfikowano ten wymóg poprzez stwierdzenie, że nieodpłatną pomoc będzie mogła uzyskać osoba, której nie stać na płatną poradę. Lepiej? Ależ skąd. Stan finansowy takiej osoby w ogóle nie będzie badany, gdyż podstawą udzielenia pomocy będzie pisemne oświadczenie o krótkiej treści, że dana osoba nie ma środków na usługę prawną. W pierwszej wersji tej poprawki wprowadzono nawet zapis, że oświadczenie jest składane ze świadomością odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego zeznania, ale na dalszym etapie prac komisyjnych zrezygnowano z tego rygoru.

Jeżeli dany punkt nieodpłatnej pomocy prawnej jest wyjątkowo popularny i nie wszyscy uprawnieni będą mogli skorzystać z porady w ciągu 4-godzinnego dyżuru, wówczas starosta będzie mógł wydłużyć godziny pracy punktu do 5 godzin dziennie. Dla osób, które już być może naiwnie zaczęły się cieszyć – w projekcie nie przewidziano podwyższenia wynagrodzenia za dodatkowe godziny, więc ta piąta godzina będzie nieodpłatna w pełnym tego słowa znaczeniu (w tym dla świadczeniodawcy). A kiedy już ustawodawca zobaczy, że usługodawcy (adwokaci) godzą się siedzieć w punkcie 5 godzin w cenie 4, to dlaczego miałby nie obniżyć wynagrodzenia i stwierdzić, że mogą tam przebywać 5 godzin w cenie 3? A potem 2, a potem…

Pozostaje pytanie, czy my – samorząd, jak i poszczególni jego członkowie, godzimy się na to?