Home / AKTUALNE WYDANIE / media/Adwokat

media/Adwokat

Czym jest projekt Adwokat, czyli o co chodzi z gazetką reklamową z popularnej sieci sprzedającej sprzęt elektroniczny?

Widzieliście kiedyś studnię bez dna? Albo zimne ognie? Jak zwał tak zwał, ale tak właśnie działa projekt Adwokat. A powstał w sposób nieoczekiwany. W zasadzie nie powstał, ale powstaje i rozwija się.

Zaczęło się od spotkania kolegium redakcyjnego Kroniki w styczniu ubiegłego roku, na które, wstyd niestety przyznać, przyszedł tylko nasz grafik Krzysztof Waloszczyk i Jarek Szczepaniak. Wszyscy inni zaproszeni pisali apelacje, skargi kasacyjne, przyjmowali klientów albo odbierali dzieci ze szkoły. No tak to jest, jak się organizuje spotkania w środku tygodnia o idiotycznej godzinie 17:30. A my, mając akurat wolniejszy moment, pomiędzy apelacją, skargą kasacyjną, przyjmowaniem klientów i odbieraniem dzieci ze szkoły, wspominaliśmy krakowski Zjazd Adwokatury sprzed kilku miesięcy. Poza różnymi wydarzeniami natury zawodowej, spotkaniem z Prezydentem Andrzejem Dudą czy prof. Andrzejem Rzeplińskim i różnie komentowanymi wystąpieniami, zjazd obradował, wybierał władze i podejmował uchwały.

Kronika adwokat

Nasze spotkanie, które miało trwać krótko, ponieważ w zasadzie kwestie Kroniki załatwione zostały w dwadzieścia minut, nieco się jednak przeciągnęło. Po dwóch godzinach mieliśmy wizję. Nie wizje czy widzenie, ale wizję czegoś, co na razie miało bardzo niesprecyzowany kształt.

Trochę wstępu

Na Krajowych Zjazdach Adwokatury, na których bywam od kilku lat, jako przedstawiciel Kroniki, podkreśla się potrzebę promowania wizerunku adwokatury i adwokata, jako zawodu. W Izbach podejmowano szereg własnych działań. Między innymi w Łodzi w 2013 r. powstała Komisja ds. Kreowania Wizerunku, która rzeczywiście była prekursorem promowania w tej dziedzinie, jako długofalowego działania pod hasłem „Adwokat doradza i broni. Od 300 lat”. Moim zdaniem była to bardzo nowatorska, jak na adwokaturę akcja i chylę czoła przed jej twórcami, m.in. Darkiem Wojnarem i Kasią Liberską-Kindermann, a także Olą Bierzgalską i Piotrem Nowakiem. Jeszcze wcześniej zaistniała w przestrzeni publicznej katowicka akcja „Wiemy. Nie skubiemy”.

I tym razem KZA nas nie zwiódł, podejmując uchwałę o potrzebie wypracowania nowej, spójnej koncepcji kreowania wizerunku adwokatury.

Nasza myśl biegła właśnie tym torem. Oczywiście owa myśl nie zakończyła biegu wówczas, w styczniu. Ona dopiero kiełkowała. Przez kolejne tygodnie rozmawialiśmy po kilka godzin dziennie, nawzajem podrzucając sobie pomysły i nawzajem też je absolutnie negując. Ilość wypitej kawy, coli i herbat oraz zjedzonego magnezu, przerosła moje wyobrażenia. Odkopywaliśmy się, zmieniając tylko lokalizację, spod sterty szkicowników, wydruków próbnych i papierów z notatkami. Z pracą zawodową nie miało to nic wspólnego, więc czasami odrywaliśmy się od tej „burzy mózgów” i próbowaliśmy się skupiać na pracy. Początkowo nie mieliśmy zamiaru tworzyć „czegoś” z tak dużym rozmachem, zdając sobie sprawę z kosztów. Jednak po analizach i zapytaniach kierowanych do różnych gazet (Gazeta Wyborcza, Gość Niedzielny, Rzeczpospolita) oraz konsultacjach ze specjalistami PR, uznaliśmy, że mniej można zawsze, ale załóżmy sobie cel zgodny z uchwałą KZA, czyli stworzenie całościowej koncepcji. Koncepcji, której elementy można dowolnie dodawać lub odejmować. W maju lub czerwcu projekt miał gotową konstrukcję, którą przedstawiliśmy prezesowi Naczelnej Rady Adwokackiej – adw. Jackowi Treli. Uzyskaliśmy wtedy zielone światło, aby pracować dalej i dopracowywać szczegóły. I tak też się stało.

Kronika adwokat

Diabeł tkwi w szczegółach i informacji

Nazwa całości miała być prosta i celna. Uznaliśmy, że nie znajdzie się nic prostszego i celniejszego do promowania wizerunku adwokata, jak słowo ADWOKAT.
Projekt Adwokat, bo tak od tej pory go nazywamy, promowany przez hasło „Zajrzyj do adwokata”, to środek do realizacji całościowej i ogólnopolskiej polityki kreowania wizerunku i edukacji społecznej w kierunki przedmiotu działalności adwokatów, z naciskiem na poszerzanie wiedzy o obszarach prawa, w jakich rzeczywiście funkcjonują adwokaci. Projekt obecnie obejmuje trzy obszary:

  1. Kwartalnik, wydawany w wersji papierowej, dystrybuowany przez ogólnopolski dziennik jako dodatek; strony sponsorowane w ogólnopolskich dziennikach.
  2. Strona internetowa, która docelowo ma stać się platformą informacyjną o prawie typu onet.pl czy wp.pl.
  3. Fanpage na facebook’u, twitterze i linked’inie.

Na czym stoimy?

Do opracowania projektu wykorzystano badania Human Service & Design (2015) oraz aktualne dane Związku Kontroli Dystrybucji Prasy. Oczywiście badania nie są najnowsze, ale zważywszy na rosnącą liczbę adwokatów oraz innych zawodów świadczących podobne usługi, założyliśmy, że w chwili obecnej poniższe wyniki, szczególnie w związku z dość prężną i bardzo szeroką działalnością promocyjną innych zawodów prawniczych oraz kancelarii odszkodowawczych, są mniej korzystne dla środowiska adwokackiego.
Na pytanie: z czym/z jakimi działaniami kojarzy się adwokat? 36 % badanych uważało, że z sądem, 22 % badanych nazywało adwokata obrońcą (a więc także są to skojarzenia z pracą i działalnością sądową), 20 % badanych uważało, że to osoba, która broni, 10 % twierdziło, że adwokat to osoba, która reprezentuje, a 5 % badanych kojarzyło adwokata z rozprawą. A zatem 42 % badanych osób kojarzyło adwokata z prawem karnym, 41 % z sądem. Wynik ten nas specjalnie nie zadziwił.

Ważniejsze dla nas było jednak kolejne zadawane pytanie przez badaczy: z czym/z jakimi działaniami nie kojarzy się adwokat oraz radca prawny, jako że oba zawody są w tej chwili co do zakresu kompetencji – zrównane. Otóż 45 % badanych uważa, że to radca prawny doradza – jest to pole nadal niezagospodarowane przez adwokatów w stopniu wystarczającym. ADWOKAT zatem daje możliwość stałego przekazywania informacji, że adwokat, poza podstawowymi dziedzinami prawa cywilnego (spadki i sprawy rodzinne) prowadzi i doradza w innych sprawach – często niekojarzonych z prawem cywilnym (od porad dotyczących telefonii komórkowej, spraw pracowniczych, po sprawy doradztwa dla firm, sprawy patentowe i kwestie szeroko stosowanego prawa administracyjnego czy budowlanego).

Tylko 21 % badanych uważało, że adwokat pracuje w biurze i poza sądem, a zatem uznaliśmy, że projekt ADWOKAT powinien przekazywać informację, iż adwokaci na stałe zajmują się obsługą prawną przedsiębiorstw.

Z przyczyn oczywistych, bardzo istotne dla nas było wskazywanie różnic między zawodami – adwokatem i radcą prawnym. 46 % badanych nie widziało takiej różnicy. Nie do końca jednak wiemy, co to oznacza. Założyliśmy wersję najbardziej dla nas logiczną, iż skoro nie widzą różnicy, po pomoc zwrócą się wszystko jedno do kogo. Wnioski nie są optymistyczne, albowiem 45 % badanych uważa, że adwokat broni, a radca prawny radzi, 21 % sądzi, że adwokat pracuje w sądzie, a radca prawny w firmie (obsługa) i biurze. Zaskakującym było 11% badanych uważających, że adwokat prowadzi poważniejsze sprawy, drobniejszymi zajmuje się radca prawny.

Rzeczywiście pozytywem jest, że adwokat niezmiennie kojarzy się ze sprawami większej wagi, a konieczność korzystania z usług adwokata pojawia się w sprawach poważnych, głównie karnych i sądowych. Jednakże – w razie konieczności skorzystania ze „zwykłej porady prawnej” – badani zwróciliby się do radcy prawnego (sprawy służbowe, pracownicze, szeroko rozumiane prawo cywilne). Nadal więc niezagospodarowany przez adwokatów pozostaje fragment rynku, który w opinii społecznej należy do radcy prawnego.

Ki diabeł?

Ku naszemu zaskoczeniu w badaniach pojawił się tzw. doradca prawny, który budzi skojarzenie z doradzaniem, kimś podobnym do radcy prawnego. Dotychczas w ogóle nie myśleliśmy, że może to być jakakolwiek konkurencja.

Konkurencja nie śpi

Przy całym naszym szacunku do konkurencji, czyli radców prawnych, jednak jest to konkurencja. Również z tej strony przyjrzeliśmy się rzeczywistości. I co znaleźliśmy na rynku? Przemyślaną akcję wizerunkową, gdzie zawód radcy prawnego promowany jest nie tylko jako cywilisty, ale tym razem także karnisty. Poza tym akcja promuje wizerunek radcy prawnego, zarówno w dotychczas rozpoznawalnej ich działalności zawodowej (promocja na billboardach, citilightach na przystankach oraz jako reklama prasowa), jak i promuje nowe kompetencje radców prawnych, dotychczas funkcjonujące w przekonaniu społecznym, jako wykonywane wyłącznie przez adwokatów. Obecnie, w godzinach wysokiej oglądalności, pojawia się w środkach masowego przekazu, głównie TV, reklama z hasłem „niebieski to kolor wolności” (kontynuacja akcji z 2017 r.).

Czym jest projekt Adwokat?

To nie jest czasopismo, to nie jest gazeta. To jest medium, stanowiące punkt wyjścia do całościowej polityki kreowania wizerunku adwokata, jako skutecznego profesjonalisty. Jest projektem zdecydowanie skierowanym na zewnątrz, do społeczeństwa. Nie informuje o konferencjach NRA czy Izby Adwokackich, o wewnętrznych sprawach adwokatury, o których informuje choćby Kronika, bądź internetowa Kronika NRA czy In Gremio, albo Palestra Świętokrzyska. ADWOKAT informuje o tym jak, ale przede wszystkim, gdzie i przez kogo każdy człowiek może rozwiązać swój problem.

Kronika adwokat

Projekt nazywam projektem bez dna, albo efektem zimnych ogni. Daje bowiem możliwość wykorzystania tego medium dla potrzeb w zasadzie wszystkich dotychczasowych „akcji wizerunkowych”, organizowanych przez poszczególne Izby (akcje edukacyjne) oraz Komisję Wizerunkową NRA – np. „pomoc frankowiczom”. Wystarczy stworzyć publikacje pod wspólnym i jednolitym brandem, a następnie przekazywać ją dalej w świat za pomocą prasy, mediów społecznościowych czy strony w w w.
Najważniejszym celem jest pojawianie się najczęściej, jak to możliwe, w przestrzeni publicznej słowa ADWOKAT.

Magazyn Adwokat

Skoro celem projektu jest kreowanie wizerunku adwokata, jako skutecznego profesjonalisty, magazyn dzieli się na części tematyczne pokazujące wszechstronność zawodu adwokata. Tytuły odzwierciedlają charakter działów.

  • Adwokat EDUKATOR – zawiera opis wszelkich akcji lub działań edukacyjnych prowadzonych przez adwokatów wśród młodzieży, różnych grup zawodowych, itp.
  • Adwokat PROFILAKTYK – hołdując zasadzie, że lepiej zapobiegać niż leczyć lub nieznajomość prawa szkodzi – zawiera opisy zachowań, pozwalających zapobiegać błędom.
  • Adwokat OBROŃCA – przekazuje treści informujące o działaniach adwokata z perspektywy obrońcy.
  • Adwokat MEDIATOR – zaszczepia i utrwala, że adwokat, to nie tylko pełnomocnik w sądzie, ale też coraz częściej podmiot rozwiązujący spór prawny poza sądem. Jak wiadomo, mediacje stają się coraz częstszym sposobem rozwiązywania problemów prawnych, a adwokatura powinna w jak największym zakresie korzystać z tego rynku, w szczególności z racji podwyżek opłat sądowych oraz praktyki obciążania kosztami sądowymi stron zwolnionych od tych kosztów po wydaniu wyroku.
  • Adwokat DORADCA – informuje, że adwokat to także doradca. Tytuł działu celowo sformułowany został w sposób mający informować, że adwokat zajmuje się doradzaniem. Prezentowane są tutaj krótkie informacje dotyczące jednego zagadnienia. W skrótowej formie, zrozumiałym językiem opisujemy trudne zagadnienia prawne. W tym zakresie magazyn ma dwa podrozdziały: PRAWO NA CO DZIEŃ – kierowane do osób indywidualnych oraz PRAWO W BIZNESIE – do przedsiębiorców różnych branż.
  • Adwokat KOMENTATOR – najlżejszy dział pod względem treści. Historie ciekawych spraw sądowych i refleksje – okiem adwokata.
  • Adwokat OBSERWATOR – w tym dziale zamieszczamy komentarze do aktualnych spraw związanych z prawem, głównie z jego zmianami i jego wpływem na życie obywatela. Dział ten, jak i cały kwartalnik, całkowicie wyklucza jakiekolwiek konotacje polityczne.

Kronika adwokat

Synergia, czyli jesteśmy wszędzie

Zaraz po ukazaniu się pierwszego kwartalnika (kwiecień 2018 r.), a konkretnie tydzień po uruchomieniu projektu, jeden z kolegów adwokatów, w sposób dość kpiący był uprzejmy określić projekt, jako gazetkę reklamową jednej z popularnych sieci sprzedających sprzęt elektroniczny. Na tak sformułowane twierdzenie mogłabym odpowiedzieć kąśliwie, iż jeśli myślimy o tej samej sieci, to życzyłabym sobie, aby adwokatura miała tak zorganizowaną „sieć dystrybucji” oraz „dział marketingu”, o obrotach rocznych nie wspominając. Więc nie ma co wybrzydzać. Jednak, chcąc być rzeczowym, odpowiem, że wypowiedzi prasowe obarczone są ryzykiem konfrontacji z faktami, a najlepszą, znaną metodą minimalizowania ryzyka – także dla adwokata – jest weryfikacja tych faktów.

Kronika adwokat

Dajmy sobie zatem szansę i spróbujmy to uporządkować

Gazetka reklamowa, o której wspomniał kolega, to rzecz jasna kwartalnik Magazyn Adwokat. Zaprojektowane logo, layout, schemat itd. stanowi trzon projektu, albowiem jest kolportowany przez dziennik Gazeta Wyborcza w nakładzie 170 000 egz., w wydaniu poniedziałkowym, razem z Dużym Formatem, cieszącym się sporą popularnością. Projekt jest jednak niezależny od Gazety. Nie ma przeszkód, poza barierą finansową, aby był dodatkiem do jakiegokolwiek innego wydawnictwa. Dlaczego Gazeta? Z prostej przyczyny. Zaoferowała najlepszą cenę. Zwracaliśmy się o wycenę do Rzeczpospolitej, próbowaliśmy uzyskać taką ofertę od Gościa Niedzielnego. Jednakże nakład Rzeczpospolitej był nieporównywalnie mniej interesujący, a przedstawiciele Gościa Niedzielnego oczekiwali przedstawienia konkretnego projektu, co z przyczyn oczywistych było niemożliwe.

Kolejny element projektu to strona internetowa – funkcjonująca jako strona wizerunkowa lub jako odrębny portal informacyjny, gdzie istnieje potrzeba bieżącego administrowania i moderowania. Tam zamieszczane są materiały z kwartalnika, ale przede wszystkim zamieszczane są systematycznie i z niesłabnącym natężeniem inne materiały, przygotowywane przez adwokatów z całej Polski. Publikowane jest imię, nazwisko i miasto, gdzie adwokat autor ma siedzibę.

Strona internetowa współgra oczywiście z mediami społecznościowymi. To tam organizowane są kampanie płatne, rozpowszechniające nic innego, jak materiały merytoryczne oraz, co najważniejsze, słowo ADWOKAT oraz hasło przewodnie tegorocznej kampanii ZAJRZYJ DO ADWOKATA.

W chwili przedstawienia projektu pod obrady NRA 6 kwietnia 2018 r., projekt był już w pełni gotowy do startu. Nie jest prawdą, że projekt zrealizowano w pośpiechu, co sugerowali niektórzy koledzy w prasie i Internecie. Od listopada, jako autorzy projektu, byliśmy częstymi gośćmi prezydium NRA, wsłuchując się w uwagi i wnioski, a także zastrzeżenia. Następnie rewidowaliśmy pomysły i dopracowywaliśmy szczegóły. Na początku kwietnia wszystko było gotowe. Reklamy, kwartalnik, strona internetowa, fanpage. Wystarczyło tylko wcisnąć enter.

Mediaplan projektu opracowany jest do końca roku, z dokładnością, co do dnia emisji każdej reklamy, każdej odsłony, tzw. doublebillboard’u na lokalnych serwisach Gazety. Wprowadzony został także element tygodniowej kampanii – tzw. Telefon do adwokata. Polega na tym, że w siedmiu miastach, gdzie znajdują się lokalne siedziby Gazety Wyborczej na początku tygodnia ukazuje się materiał prasowy o zadanej przez adwokatów tematyce. Temat ten jest utrwalany jeszcze w jeden dzień, a w końcu tygodnia odbywają się dyżury telefoniczne w lokalnych oddziałach Gazety, podczas których adwokaci odpowiadają na pytania związane z opisanym tematem. W pierwszej edycji Telefonu do adwokata, brali udział koledzy z Izb warszawskiej, krakowskiej, katowickiej, wrocławskiej, poznańskiej, łódzkiej i gdańskiej.
Efekt czytelniczy, czyli jedna gazeta czytana przez ponad pięć i pół osoby

Bazując na danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy okazało się, że jedna gazeta to nie do końca jeden odbiorca. W przypadku Gazety Wyobrczej współczynnik czytelnictwa oscyluje na poziomie 5,63 osoby na 1 egz. sprzedanej gazety. Przeliczając nakład wydania z naszym kwartalnikiem (170 000 egz.) daje nam to liczbę 957 100 osób, które statystycznie przeczytają jeden z naszych magazynów. Uwzględniając cztery kwartalniki w roku oraz emisje wszystkich reklam i innych materiałów prasowych, liczba ta ulega zwielokrotnieniu.

Podział pracy

Projekt jest obecnie projektem Naczelnej Rady Adwokackiej, bo to na nią zostały przekazane wszystkie majątkowe prawa autorskie do projektu. Organizacyjnie prowadzony jest przez Krzysztofa Waloszczyka i jego studio graficzne wDeche, to samo, które projektuje i jest odpowiedzialne za wydawanie Kroniki. Nad organizacją projektu od strony merytorycznej oraz budowaniem lokalnych redakcji ADWOKATA w jak największej ilości miast w Polsce czuwa kolegium redakcyjne, w którego skład wchodzą: Jarosław Szczepaniak jako redaktor naczelny, Anisa Gnacikowska, Magdalena Bartenbach-Byczko, Katarzyna Effort-Szczepaniak, Magdalena Strzelecka-Miziołek, Sylwester Redeł, Mikołaj Pietrzak oraz autorka tego tekstu.

W najbliższy poniedziałek, 25 czerwca 2018 r. ukaże się kolejny numer kwartalnika. W tym numerze znajdziemy artykuły kolegów z Częstochowy, Zielonej Góry, War-
szawy, Gdańska i Łodzi. Obecnie niemal codziennie redakcja otrzymuje ofertę jakiegoś adwokata przyłączenia się do projektu. Na dzień 29 czerwca zaplanowana jest kolejna edycja Telefonu do adwokata. Tym razem uczestniczyć w niej będą: Bydgoszcz, Częstochowa, Lublin, Płock, Szczecin, Białystok i Łódź.

Postawiliśmy na systematykę, na regularność i jakość pracy. Z pewnością potrzebujemy pomocy kolegów, aby projekt nabierał tempa i kolorytu. Potrzebujemy też szansy, której nam odmówiono publikacją prasową w jednym z dzienników ogólnopolskich w tydzień po starcie projektu [sic!].

Mam nadzieję, że adwokaci zaangażują się we współpracę, będą dodawali do projektu kolejne elementy (np. kampanie edukacyjne w Izbach) i za rok będziemy mogli powiedzieć, że projekt rozwinął się na tyle, że warto go kontynuować.

Bardzo serdecznie dziękuję za wsparcie, pomoc i wyrozumiałość prezesowi Jackowi Treli, dziekanowi Jarosławowi Szymańskiemu, dziekanowi Ziemisławowi Gintowtowi.
Bardzo dziękuję za wspaniałe półtora roku pracy Krzysztofowi Waloszczykowi i Jarkowi Szczepaniakowi.