Home / AKTUALNE WYDANIE / Wizerunek ucznia – czy można go bezkarnie wykorzystywać?

Wizerunek ucznia – czy można go bezkarnie wykorzystywać?

Wizerunek ucznia wykorzystywany jest na każdym kroku. Okazji nadarzających się do tego jest wiele: opublikowanie na stronie internetowej zdjęć z wycieczki szkolnej, prezentacje, projekty edukacyjne uwieczniane na zdjęciach, a następnie udostępniane. Jednak, czy wymagana jest do tego zgoda osób przedstawionych? Gdzie zaciera się granica przyzwolenia, a następuje odpowiedzialność prawna?

Uczeń, jako osoba fizyczna i uczęszczająca do instytucji oświatowej, jaką jest szkoła, podlega regulacjom szkolnym, jak i tym określonym przez ustawy. Statut nie musi stanowić (i często nie stanowi) źródła informacji na temat rozporządzania wizerunkiem ucznia. Określają to przepisy Kodeksu Cywilnego oraz Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Czym jest wizerunek?

Przy analizie tego tematu, nie sposób nie wytłumaczyć terminu, jakim jest wizerunek. Ustawodawca nie pokusił się o zdefiniowanie tego pojęcia. Wiedzę należy zasięgnąć z innego źródła. Słownik PWN podaje, że wizerunek jest to czyjaś podobizna umieszczona na rysunku, obrazie, zdjęciu, itp. oraz sposób, w jaki dana osoba lub rzecz jest postrzegana i przedstawiana. Zatem jest to podobizna osoby, uwieczniona na danej formie obrazu. Do wizerunku nie zaklasyfikujemy osób niemożliwych do rozpoznania, na przykład przedstawionych na rozmazanym zdjęciu bądź znajdujących się na nim tylko częściowo (część głowy, noga czy ręka).

Wizerunek podlega regulacji prawnej. Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego należy do dóbr osobistych. Z tego faktu podlega on ochronie.

Czy zgoda jest właściwie konieczna?

Kwestię tę wyjaśnia przepis prawny z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Art. 81

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagana, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

  • osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
  • osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Co to oznacza w praktyce?

Po pierwsze, czym jest właściwie rozpowszechnianie? Jest to udostępnianie cudzej podobizny, w celu zapoznania się z nią nieokreślonemu gronu odbiorcy. Oznacza to, że nie trzeba martwić się o zgodę, gdy rozpowszechniamy wizerunek do określonej grupy ludzi. Zgodnie z tym zdjęcie wysłane znajomym na grupowym czacie na Facebooku nie jest rozpowszechnianiem. Również zdjęcie klasowe, o ile nie zostało opublikowanie na stronie szkoły, a jedynie oddane do dyspozycji członkom klasy. Z kolei udostępnianie fotografii na tablicy publicznej portalu społecznościowego, dostępnej dla każdego użytkownika lub na stronie szkoły, już tak. Pamiętać należy, że istnieje coś takiego, jak prawo do prywatności. Zdjęcia nie powinny być krzywdzące dla drugiej osoby.

Niezbędnym warunkiem do spełnienia, by móc rozpowszechniać cudzy wizerunek, jest posiadanie zgody. Dla interesującej nas kwestii uczniów nieistotne staje się zdanie artykułu, które odnosi się do osób odpłatnie użyczających swojego wizerunku.

Drugi punkt art.81 ust.2 wskazuje na warunki, w których zezwolenie nie jest wymagane. Uczeń w szkole pełni określoną rolę społeczną. Z tego powodu nie uznamy go za osobę powszechnie znaną. Co innego, gdy będzie on stanowił jedynie szczegół całości. Zdjęcie przedstawiające tłum tańczących uczniów podczas balu maturalnego czy innej imprezy szkolnej, może być uznane za niewymagające uzyskania zgody przedstawionych osób. Może, ale nie musi. Tak naprawdę jest to bardzo indywidualna kwestia, gdyż każde zdjęcie jest inne. Problemem jest określenie roli wizerunku na zdjęciu. Pozostaje wykazać, że wizerunek tej osoby jest na tyle nieistotny, że gdyby go zabrakło, zdjęcie nie straci na odbiorze.

Skoro już wiemy, że zgoda jest potrzebna, to w jakiej formie ją uzyskać? Czy ustne zezwolenie wystarczy?

W treści przepisów prawnych nie znajdujemy wzmianki o tym, w jaki sposób zgoda ma zostać zawarta. W świetle prawa forma ustnej zgody jest zatem dopuszczalna.
W sprawach codziennych jest to wygodne i bezproblemowe. Gdy chcemy opublikować na portalu społecznościowym zdjęcie, na którym jesteśmy z kolegą, wystarczy, że go o to zapytamy. Jednakże istnieje ryzyko odnośnie późniejszego udowodnienia tego zezwolenia. Pojawia się element domniemywania, który nie zawsze ustala stan faktyczny zdarzenia. Tworzy to pole do późniejszego sporu. Przy braku świadków, podczas zawierania umowy, istnieje ryzyko wyparcia się udzielonej zgody. Przykład zdjęcia z kolegą nie do końca obrazuje ten problem, gdyż widoczny jest on szczególnie w sprawach ważniejszych, zazwyczaj, gdy istnieje podstawa do pieniężnej rekompensaty.

Przy braku spisanych dokładnych warunków umowy powstaje obawa niedomówień, zaniechań, a nawet oszustwa. Dlatego tak ważna jest forma pisemna umów.

Powszechniejszym zjawiskiem jest bezprawne rozpowszechnianie wizerunku. Dochodzi do tego, gdy rozpowszechniający nie uzyska zezwolenia lub osoba, której wizerunek wykorzystuje, nie wyrazi zgody. Poszkodowany ma prawo wystąpić o uzyskanie rekompensaty i naprawienie wyrządzonych krzywd. Stanowi o tym Kodeks Cywilny.

W świetle art. 24, przede wszystkim posiadamy prawo żądać zaniechania tego działania. Oprócz tego, gdyby wydawało nam się to niewystarczające, możemy uzyskać oświadczenie od rozpowszechniającego o „odpowiedniej treści i odpowiedniej formie”. Warto podkreślić, że to pokrzywdzony określa warunki naprawienia szkody. W sytuacji, gdy to szkoła byłaby zobowiązana do wystosowania takiego pisma, poszkodowany mógłby określić, w jaki sposób byłoby to przekazane – na przykład opublikowane na stronie szkoły, wysłane do rodziców lub odczytane na apelu. Kodeks Cywilny w wyjątkowych sytuacjach przewiduje również możliwość żądania zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty na wskazany cel społeczny.

Jak zatem dochodzić swoich racji?

W pierwszej kolejności należy skontaktować się z osobą udostępniającą wizerunek, w celu wyjaśnienia sytuacji. Gdy opublikowane jest zdjęcie, na którym widniejemy bez naszej zgody, zgłaszamy prośbę o jego usunięcie. Istnieje również ewentualność, by zamiast skasowania w drodze porozumienia, zasłonić swój wizerunek, uniemożliwiając tym samym rozpoznanie. Przykładem tego są zdjęcia klasowe, na których część dzieci ma zakryte twarze. Gdy prośba o rozwiązanie problemu nie skutkuje, należy szukać dalszych dróg. Polubowne próby pojednania nie zawsze dochodzą do spodziewanego rezultatu. Ostatecznością pozostaje postępowanie sądowe. W relacjach uczeń – szkoła trudno wyobrazić sobie przeprowadzenia z powodu rozpowszechniania wizerunku procesu sądowego. Co najwyżej, po bezowocnej rozmowie z dyrektorem szkoły, sprawę należałoby zgłosić do kuratorium oświaty. Tutaj skala problemu jest zdecydowanie mniejsza, niż w sprawach, gdzie w grę wchodzi odszkodowanie pieniężne.

Jak to jest z tym uczniem?

Wiemy już, że zgoda osoby, której wykorzystywany jest wizerunek, jest prawie zawsze potrzebna, z wyjątkiem omówionych odstępstw od tej reguły. Jak uzyskaną wiedzę przełożyć na osobę ucznia? Przede wszystkim sprawę komplikuje jego wiek. Wymaga to wyróżnienia trzech sytuacji.

Uczeń, który nie ukończył lat trzynastu (art 13. k.c.) zgodnie z prawem nie posiada zdolności do czynności prawnej. Zatem nie może on samodzielnie zawierać umów, podejmować decyzji, a jego dobrem (wizerunkiem) zarządza w jego imieniu przedstawiciel ustawowy, czyli matka, ojciec lub opiekun.

Jednakowe zasady tyczą się ucznia starszego, który ukończył lat trzynaście, a nie osiągnął wieku pełnoletniego. Posiada on ograniczoną zdolność do czynności prawnych, co jednak nie zmienia jego położenia w kwestii rozporządzania jego wizerunkiem.

Szkoła, jak i każda osoba chcąca rozpowszechniać wizerunek małoletniego pozostającego pod władzą rodzicielką, musi uzyskać zgodę przedstawiciela ustawowego.

Wątpliwość mogą budzić art. 14 i art. 19 Kodeksu cywilnego, które stanowią, że osoba niezdolna do czynności prawnych i ta o ograniczonych zdolnościach prawnych, może zawierać umowy „w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”. Czy wizerunek zakwalifikujemy do spraw życia codziennego? Cytowany na początku pracy art. 23 tego samego kodeksu, określa wizerunek, jako dobro osobiste człowieka. Nasuwa to wniosek, że rozporządzanie swoim dobrem z racji jego znaczenia, wagi (warto zwrócić uwagę, że na równi z wizerunkiem wymienione jest zdrowie, wolność) nie powinno kwalifikować się do spraw życia codziennego.

Czy zdanie dziecka ma znaczenie?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Dziecko może powoływać się na przepisy prawne Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Punktem odniesienia, mającym wpływ na kwestię rozporządzania jego wizerunkiem, jest art.95 k.r. o., paragraf 4. Według niego, rodzice przy podejmowaniu decyzji w ważniejszych sprawach powinni w miarę możliwości i własnej oceny uwzględnić „rozsądne życzenie” dziecka. Paragraf 3 dodaje, że władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny. Możliwości do odwołania się od decyzji rodzica istnieją. Czy jednak wystarczą?

Śmiem wątpić.

Sytuacja przedstawia się zgoła inaczej w przypadku osób pełnoletnich, tj. po ukończeniu 18 roku życia (a takich też mamy w szkole). Osoby pełnoletnie mają pełne prawo do zawierania umów i decydowania o swoich dobrach (o ile ich zdolność do czynności prawnych nie została odebrana lub ograniczona, np. przez ustanowienie kuratora). Władza rodzicielska przestaje obejmować osoby, które ukończyły lat osiemnaście. To one będą wyrażały zgodę na rozpowszechnianie swojego wizerunku.

W jakich celach wizerunek ucznia może być wykorzystywany?

Podane na wstępie przykłady publikacji zdjęć na stronie szkoły są pierwszymi, które przychodzą na myśl. Szkoła, z racji bycia instytucją oświatową, ma ograniczone
pole do rozpowszechniania wizerunku. Wykorzystywany jest on zazwyczaj w celach informacyjnych lub promujących placówkę.

Reasumując, dowiedzieliśmy się, czym tak właściwie jest wizerunek. Okazało się, że jest on prawnie chroniony i prawie zawsze wymagana jest zgoda na jego rozpowszechnianie. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy wcześniej za pozowanie została otrzymana zapłata lub mamy do czynienia z osobą powszechnie znaną czy stanowiącą szczegół całości. W razie rozpowszechnienia wizerunku bez naszej wiedzy, możemy żądać jego zaniechania i ewentualnej rekompensaty pieniężnej lub zapłaty na określony cel społeczny. W przypadku ucznia zgoda wciąż jest wymagana, lecz uzyskiwana będzie w zależności od jego wieku, a precyzyjniej, od zdolności do czynności prawnej. Zgodę będzie wyrażał przedstawiciel ustawowy, gdy dziecko jest małoletnie, a więc niepełnoletnie. Ukończenie osiemnastego roku życia umożliwia prawne, samodzielne decydowanie o swoim wizerunku.